Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka bożonarodzeniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka bożonarodzeniowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 grudnia 2014

Moje adwentowe rozważania



Pierwszy adwentowy płomień już płonie.Jeszcze trzy i... po wszystkim.
No właśnie. Po wszystkim czy... przed wszystkim...?

Jaki to będzie czas? Czemu będzie służył? Co przyniesie? Czym zaowocuje?
Czy to po prostu kolejny grudzień w życiu, który trzeba przeżyć albo nawet tylko przetrwać...?

I w tym miejscu powinna nastąpić litania życzeń, oczekiwań, lista tradycji do przepraktykowania, spis potrzebnych zakupów, a może nawet postanowień adwentowych...
Pytanie tylko: PO CO...?

Czy piękno i sukces tego czasu i kończących go świątecznych dni będziemy mierzyli ilością potraw na wigilijnym stole, poziomem odśpiewanych kolęd, czy długością wstążek po podarkach?
Można. I też będzie pięknie!

Tylko skupieni na tym co zwykle, jak zwykle znów stracimy to co zwykle – ISTOTĘ!


Może więc zamiast koncentrować wysiłki na sprzątaniu mieszkania lepiej popracować nad wysprzątaniem...własnego wnętrza...?

Może zamiast na dekoracji drzewka skupić się na „udekorowaniu” własnej twarzy SZCZERYM, życzliwym uśmiechem...?

Może na miejsce spędzonych długich godzin w centrach handlowych i wydawania gór pieniędzy na prezenty, zainwestować swój czas w SPOTKANIE z drugim człowiekiem i podarowanie mu swojej uwagi, troski, OBECNOŚCI...?

Może... może... może...

NARODZINY, które winniśmy świętować w tych dniach, nie dokonały się w blasku świecidełek, przy suto zastawionym dwunastoma potrawami stole, pośród zapachu świerku i cieple kominka. To się stało w ciemnej i zimnej grocie – miejscu schronienia dla zwierząt! Ale to blask radości Rodziców i ciepło Ich miłości sprawiły, że miejsce to zmieniło się w coś wyjątkowego. Tak wyjątkowego, że stały się momentem zwrotnym w historii.

Może przeżyliśmy już 40, 60, 88 świąt ale nigdy jeszcze... Bożego Narodzenia...?
Może przeżyliśmy już 40, 60, 88 wigilijnych wieczerzy ale nigdy jeszcze nic się po nich nie Narodziło...?

Może zatem czas zająć się wreszcie tym „Betlejem”, które nosimy w sobie i tam posprzątać, tam przygotować miejsce na Nowe Życie....?
www.seehome.pl

Może to wszystko brzmi jak fantazja... ?Może...
A może jednak warto spróbować...? Może...
A jeśli to okażą się być już nasze ostatnie święta...? Może...

MOŻE więc to wreszcie wcale nie będzie „święta, święta i...” a zupełnie NOWY POCZĄTEK!!!
Może...
Możesz!!!
„Boże Narodzenie jest zawsze... kiedy tego chcemy...”

                                                    
                                                           mEwa
   












Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...