sobota, 14 czerwca 2014

Drewniane podkładki


   Najwyższy czas pomyśleć o odpoczynku wakacyjnym, ale póki co mam do skończenia zaległe projekty. Drewno na podkładki, które suszy się już od stycznia, aż prosi się, żeby się nim zająć. Długość suszenia, zależy od rodzaju drewna, czasu ścinki i sposobu jego przechowywania. Zasada jest taka, że im większa gęstość drewna i im mniejsza cyrkulacja powietrza w miejscu składowania, tym dłuższy jest czas jego suszenia. Prawidłowe jego suszenie powinno być poprzedzone jednak okresem sezonowania, tzn. długotrwałym składowaniem na wolnym powietrzu.  Sezonowanie powoduje równomierne rozmieszczenie wilgoci na przekroju tarcicy i doprowadza do wyrównania wewnętrznych naprężeń w drewnie.

Teraz przede mną mój najbardziej ulubiony etap obróbki drewna, czyli szlifowanie:)) Po takiej pracy moje ręce są jak po zabiegu u manikiurzystki.Paznokcie wyszlifowane papierem ściernym, a dłonie, jak po gruboziarnistym peelingu:)) Płuca krzyczą tlenu, bo bez maski nie da się pracować, a ja wyglądam jakbym była obsypana konfetti:)) Dla mnie wszystko, co przed i po szlifowaniu to light.

Na pocieszenie i dla większej motywacji, żeby jak najszybciej przejść do kolejnego etapu sprawiłam sobie mały gadżecik w formie cuuuuudownej pieczątki:))
Pod kubek, Do kuchni

A wyrzynarka....


  Wygląd ma żałosny i nawet lampkę opuściła:))) Muszę ją rozruszać.
Serdecznie Was pozdrawiam 
i życzę miłej niedzieli.
Ewa 




19 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie drewniane podkładki:-)
    Boska pieczątka
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:))Ja też lubię:)Większe będą do serwowania lub jako podkładki pod coś większego,a mniejsze to wiadomo.Dla mnie każdy kawałek drewna w domu to dekoracja.
      Pozdrawiam Ci również bardzo serdecznie i dobrej nocy:)

      Usuń
  2. Podkładki wyjdą boskie:) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super podkladki, uwielbiam takie dodatki do domu. A pieczatka rewelacja, fajna sprawa :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Drewniane podkładki są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewuś, super pieczątka!!! Co do drewna, podziwiam wiedzę, ja nie mam o tej całej obróbce, pojęcia ;)
    A co do wakacji, tak o nich wczoraj myslałam, bo czuje że zaczynam się wypalać i są mi bardzo potrzebne, ale jeszcze trochę ;)
    Miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna pieczątka! I jak zwykle piękne zdjęcia. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam to, jak pracowitą osobą jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja wiem, że nawet to wszystko co nie jest light, sprawia Ci wielką frajdę, bo nie ma nic lepszego niż robić to, co się kocha :) ...a teraz możesz jeszcze odbijać łapkę na swoich pracach :) cudna sygnaturka :)
    Pozdrowionka, Basia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo ciekawych rzeczy dowiedziałam się u Ciebie o drewnie, o jego obróbce...a podkładki z pieczatką prezentują sie fantastycznie:))) Jesteś bardzo zdolna i pracowita, podziwiam Cię szczerze:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pieczątka dodaje uroku podkładkom :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pieczątka i ostemplowane podkładki....... bomba!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam pytanie odnośnie obróbki takich cudeniek bo sama chcę zrobić coś takiego na użytek domowy i dać dzieciakom do ozdobienia (parę dni wakacji jeszcze przed nami a coraz więcej deszczu niestety). Czy po oszlifowaniu takich krążków czymś je malujesz? Jakąś bejcą czy lakierem, nie wiem jak zaimporegnować takie nabytki, żeby szybko nie zniszczyły się od np. kubków z gorącymi napojami?
    Dzięki za odpowiedź ! Pozdrawiam, pomysł z pieczątką genialny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mi się suszy brzoza na podkładki. Pozdrawiam i zapraszam do mnie Zosia,

    OdpowiedzUsuń

Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...