Do tej pory wszystkie moje długopisy i ołówki lądowały gdzie
popadnie. I mimo, że było ich całkiem sporo, kiedy sięgałam po jakiś piszący
gadżet prawie za każdym razem miałam problem z ich znalezieniem. Jednorazowe
rozwiązania zapanowania nad tym „problemem” nie sprawdzały się, postanowiłam
więc zorganizować swoją przestrzeń biurkową tak, aby okiełznać ten bałagan
ołówkowo-długopisowy.
Wpadłam na pomysł i zrobiłam przybornik, tak abym wszystko miała w zasięgu wzroku i ręki.
Przybornik wykonałam z drewna sosnowego, a w
celu zabezpieczenia go przed zabrudzeniem całość powoskowałam.
A Wy jak trzymacie
porządek na biurku?
Specjalne
organizery, kubki, pojemniki?
Czy może
sami stworzyliście oryginalne rozwiązanie?
A do kompletu
dorobiłam konika, czyli mój ulubiony temat do pracy w drewnie. I tak oto powstał
komplet czegoś praktycznego w połączeniu z czymś przyjemnym.






