środa, 11 marca 2015

Taki był plan

 Celem tego bloga miało być inspirowanie i zachęcanie ludzi do spełniania marzeń,podejmowania wyzwań i zmian...Często robimy rzeczy,które nie sprawiają nam radości,a nawet powodują frustracje i niechęć do wstawania rano z łóżka.Myślę o pracy zawodowej,którą wykonujemy często z braku innej alternatywy,strachu lub dlatego,że brakuje nam siły,motywacji,wsparcia i wiary,że damy radę.Wolimy odpuścić niż podjąć wyzwanie.Ryzyko i strach przed opinią innych paraliżuje nasze chęci do jakichkolwiek działań... itd,itp.
Pytacie mnie często,czy jestem krawcową,kto mi pomaga w stolarni,czym wyciąć coś tam,jak odnowić,czym pomalować......... dlatego opowiem Wam moją historię i będę dzieliła się z Wami moim doświadczeniem...doświadczeniem,które zdobywam sama każdego dnia, wkurzając się i paląc w piecu zniszczonym drewnem lub prując to,co tworzyłam zarywając noce...
Mam nadzieję,że tym razem w tym zakresie będę konsekwentna i blog wróci na właściwe,zamierzone tory:)








             Podkładki pod kubek można zamówić pisząc na e-mail podany w sklepie w zakładce 'kontakt'
                                                                   www.seehome.pl

Akcesroia kuchenne,Ozdoby do domu,Na stół,


                         
                       Biała kosmetyczka,Worek na bieliznę,Kosmetyki
                          
                               Duże kosmetyczki jako alternatywa dla tradycyjnych worków na bieliznę...
                                                          w sam raz na letnie wojaże
                                                     na podszewce,zapinane na zamek
                                                            wymiary ok.; 30x35cm

                        
                                                           w stylu romantycznym i błękicie


                                                          Idzie wiosna...czas na zmiany:)
                                                           pozdrawiam Was serdecznie
                                                                           ewaM


https://www.facebook.com/pages/SeeHome/334906269984499


29 komentarzy:

  1. Wierze, że jeśli się czegoś bardzo chce, to można to spełnić, ale tylko własną ciężką pracą i wyrzeczeniami.
    Chetnie poznam Twoją historię Ewuś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki i chętnie poznam Towją historię:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie opowiadaj, bo masz wielki potencjał! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również przeczytam, że to ciężki kawałek chleba..., potrzebuje bardzo zmiany bo sie duszę w pracy i właśnie ta myśl o swoim mnie powoli napedza do działania.

    Podkładki niezmiennie wyjątkowe.
    Martita

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle - weszłam, przeczytałam i poczułam taki wewnętrzny spokój i harmonię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana... cudna wiosenka u ciebie:) A te podkładki bardzo, bardzo mi się podobają!!!
    Aaaa i opowiadaj... z wielką przyjemnoscią będę czytać:)
    buziaczki ślę i ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważam, że Ci którym udało się i żyją z pasji, są wielkimi szczęściarzami. Warto podążać za marzeniami. Bo czasem może się udać. Jeśli masz taką potrzebę to jak najbardziej jestem za byś podzieliła się z nami swoją historią.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  8. To będzie opowiadanie dla mnie :). Brak mi odwagi w wielu kwestiach, ale też jestem realistką i pesymistką, a marzenia mam oczywiście :).
    Piękne te Twoje dzieła Ewuś!
    Ściskam :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś czuję że będzie to podobna historia do mojej...
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com
    przypominam ostatnie dni konkursu!

    OdpowiedzUsuń
  10. no właśnie ....lepiej spróbować i się ewentualnie rozczarować, niż nie próbować i potem żałować :)POWODZENIA !!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Również z chęcią przeczytam Twoją historię :). Bardzo przyda mi się taka motywacja. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słowa, które bardzo mocno odzwierciadlają moje położenie w tej chwili. Męczę się, morduję, płaczę i cierpię katusze skręconego żołądka. Dochodzi do tego, że krzyczę do męża, ze nienawidzę swojej pracy. Jednak ciągle jest w środku strach, by się odciąć całkowicie, bo zawsze jest jakieś "ale" : potrzebna kasa, potrzebna stała praca, budowa, wydatki, lęki ... itp. Ale powoli, powolutku stawiam pierwsze kroki do tego, by robić to co mnie uskrzydla i sprawia, ze mimo nieprzespanych nocy, jestem uśmiechnięta i szczęśliwa. Powiem nawet, że nie raz w myślach stawiam sobie Ciebie za wzór:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo często jest tak,że robimy to co w ogóle nie sprawia nam przyjemności,nie rozwija nas,nie wzbogaca .A przecież najważniejsze to robić w życiu to co się kocha,a jeszcze jeśli jest to nasza pasja to już całkiem życie nabiera barw i sensu :) Choć chyba tacy ludzie należą do mniejszości ;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie czytam takie historie i wiem, że potrafią być napraaaawdę motywujące, nawet jeśli samemu działa się w zupełnie innych obszarach. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa jestem Twojej osobistej historii...sama też idę nową drogą, tym bardziej takie osoby jak Ty są mi bardzo potrzebne i wiem, że nie znalazły się na tej mojej drodze bez przyczyny....
    Pozdrawiam Cię serdecznie i podziwiam nieustannie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za pozytywne zmiany, zawsze zaglądam tu z miłą chęcią. Pozdrawiam Ewuś

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo chętnie i ja poczytam :)
    Bo i ja miałam podobnie, W zasadzie przypadek zadecydował o tym czym teraz się zajmuje , wszystko co mam i wiem, potrafię zdobyłam ciężką pracą i samodzielną nauką,
    sądzę, że w zasadzie w każdej chwili można zmieć swoje życie - potrzeba tylko zdecydowania i silnego przekonania, że to właśnie ten czas i ten wybór.

    I czekam z niecierpliwością na torbę ! :) A super by było, żeby miała skórzane uszy, n ale to już jakie znajdziesz.

    A.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią poczytam...na czymś człowiek musi się uczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz rację, często robimy to, co musimy a nie to, co chcemy. Bardzo trudno to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny design! Pomysł świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Będzie optymistycznie? To super!!! tego mi trzeba!
    Powodzenia i pozdrawiam -H

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekam na Twoją historię Ewuniu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uczysz się tak dobrze, bo z pasją! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ooo, bardzo chętnie poczytam o Twoich upadkach i wzlotach Ewo. Zwłaszcza o wzlotach. Bo jeśli palisz w piecu porażkami i prujesz niepowodzenia, a potem podejmujesz kolejne próby, to znaczy że drzemią w Tobie ogromne pokłady siły i miłości do własnych pasji.
    Uściski!
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewcia, czekam na inspirującą historię bardzo ciekawej osoby, której prace są pełne pasji! I to widać od razu :)
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo mnie zaciekawiłaś tym wpisem,czekam zatem na dalszy ciąg i zapraszam w wolnej chwili na konkurs wiosenny
    http://trojenawalizkach.blogspot.co.uk/2015/03/wiosenny-konkurs.html#gpluscomments

    OdpowiedzUsuń
  27. Własne dzieła wymagają więcej wysiłku, niż kupienie gotowego towaru, ale za to satysfakcja z jego wykonania rekompensuje godziny pracy - w końcu sensem naszego istnienia jest tworzenie :)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...